Kostka brukowa dodaje miastom uroku i elegancji. W minionych wiekach ulice miast były brukowane nie tylko kamieniem, ale także drewnianą kostką brukową. Jednakże ten drugi rodzaj kostki brukowej był rzadziej spotykany na drogach. Ponieważ drewniana nawierzchnia szybko niszczyła się pod wpływem deszczu, śniegu i ciągłego ruchu powozów i wozów.
Na początku XX wieku 18 ulic w Łodzi było wybrukowanych drewnem. Poruszając się po drogach wyłożonych drewnianą nawierzchnią, wozy konne emitowały znacznie mniej hałasu. Drewniana nawierzchnia sprawiała również, że koła wozów wolniej się zużywały. Oprócz zalet, drewniana nawierzchnia na łódzkich ulicach miała również szereg wad. W szczególności zimą nawierzchnia ta była śliska dla mieszkańców miasta – informuje strona lodz-name.eu.
Z historii brukowania dróg drewnianą kostką brukową

Brukowanie dróg znane jest od czasów starożytnych. Naukowcy uważają, że ludzie zaczęli brukować ulice kamieniem na długo przed początkiem naszej ery. Aby ułatwić transport towarów, Babilończycy i Egipcjanie brukowali swoje drogi. Starożytni Rzymianie również wiedzieli, jak dobrze i jakościowo brukować drogi. Drogi brukowane przez Rzymian wyróżniały się niezawodnością, wytrzymałością i trwałością. Dowodem na to jest fakt, że wiele rzymskich dróg przetrwało nawet o sto lat dłużej niż samo Imperium Rzymskie.
W czasach starożytnych ulice były również brukowane drewnem. Taka kostka brukowa była droższa od kamiennej. Do pokrycia dróg i chodników używane było drewno dębowe lub sosnowe. Jedną z zalet takiego pokrycia było to, że znacznie tłumiło ono dźwięk końskich kopyt oraz stukot powozów i wozów. Drewniana kostka brukowa miała również piękny estetyczny wygląd. Dlatego też często używano jej do brukowania podwórek i chodników zamożnych mieszkańców europejskich miast.
Brukowanie ulic drewnem w Łodzi

W minionych wiekach łódzkie ulice brukowane były nie tylko kamieniem, ale również drewnem. Do 1914 roku w Łodzi istniało 18 ulic o nawierzchni drewnianej. W szczególności drewniana nawierzchnia pojawiła się na odcinku od placu Wolności do ulicy Głównej (współczesna aleja Józefa Piłsudskiego). Łódzkie drogi i chodniki wybrukowane były głównie drewnem sosnowym.
Ulice wybrukowane drewnem miały zarówno zalety, jak i wady. Niewątpliwą zaletą tych ulic było to, że ciężkie powozy konne poruszające się po nich generowały znacznie mniej hałasu niż na drogach brukowanych kamieniem. Oprócz tego, że poruszanie się po drewnianych drogach nie generowało zbyt wiele hałasu, nie wzbijało również zbyt wiele kurzu.
Te zalety drewnianej kostki brukowej sprawiały, że życie łodzian było wygodniejsze. Ponadto drewniana nawierzchnia, w przeciwieństwie do kamiennej, jest bardziej przyjazna dla końskich kopyt. Również powozy i wozy wolniej zużywały się na takiej nawierzchni.
Jednocześnie drewniana nawierzchnia dróg i chodników była zimą bardzo śliska. Sprawiało to, że chodzenie po niej było niebezpieczne dla łódzkich pieszych. Ponadto drewniana kostka brukowa szybko ulegała zniszczeniu pod wpływem wody. Ponieważ, drogi używane przez powozy konne i wozy musiały być od czasu do czasu myte, aby oczyścić je z końskich odchodów. Drewniane kostki psuły się także podczas ulewnych deszczy i roztopów.
Na początku XX wieku brak systemu odwadniającego w Łodzi doprowadził do tego, że po ulewnych deszczach ulice miasta zalewała woda. Woda podmywała unikalne drewniane chodniki w mieście.
Niektóre z łódzkich ulic, wybrukowane drewnianym brukiem, przetrwały zawirowania I i II wojny światowej. Jednak te zabytki minionych wieków zaczęły znikać w latach powojennych, kiedy w Polsce zapanował ustrój komunistyczny. W czasach PRL-u wiele ulic zostało wyłożonych niskiej jakości asfaltem, który topił się w upały. Ten sam los spotkał ulice z kamienną nawierzchnią. Stopniowo urok łódzkiego bruku zaczął zanikać.
