Jeszcze na początku XX wieku Łódź była miastem bez kanalizacji. Znaczna ilość mieszkań w ogóle była bez wody. Kąpano się zazwyczaj raz na tydzień, a ciepłą wodę można było kupić z beczkowozów jeżdżących po mieście. Słabe przestrzeganie higieny osobistej skutkowało wieloma chorobami — pisze strona lodz-name.eu.
W tamtych czasach mieszkańcy miasta często mieli problemy z codziennymi sprawami, kiedy trzeba było używać wody. Początkowo wodę przywożono w dużych zbiornikach, skąd ludzie ją nabierali i przenosili do swoich domów. Jednak to nie wystarczało — aby się umyć, trzeba było odwiedzić miejskie łaźnie publiczne.
Jakie były publiczne łaźnie, jak działały i inne ciekawe fakty z historii — przeczytaj w poniższym materiale.
Publiczne łaźnie w przeszłości

Dużym problemem w dawnej Łodzi był brak dostępu do bieżącej, ciepłej wody. Codzienna kąpiel nie była możliwa. Jeśli zakupiono ciepłą wodę z beczkowozu — myła się w niej cała rodzina. Pierwszą osobą, która mogła z niej skorzystać, była głowa domu. Po ojcu mogli kąpać się pozostali członkowie rodziny. Utrudniony dostęp do wody i niewłaściwe nawyki higieniczne były przyczyną wielu chorób. Ale potem pojawiły się łaźnie.
Pierwsze takie publiczne łaźnie powstały w Łodzi już w XVIII wieku. Ówczesna technologia miasta nie dawała możliwości wprowadzenia systemów wodociągowych i kanalizacyjnych do budynków mieszkalnych, więc ludzie odwiedzali publiczne łaźnie, aby zaspokoić codzienne potrzeby.
Takie placówki cieszyły się popularnością wśród ludności, dlatego w okresie międzywojennym w mieście było już kilka łaźni. Bardzo szybko łaźnie stały się również miejscami spotkań towarzyskich, a wycieczki do łaźni stały się odrębną tradycją.
Wstęp do łaźni był płatny, jednak w niektórych przedsiębiorstwach miasta kierownictwo wydawało specjalne talony dla swoich pracowników. Z nimi można było swobodnie odwiedzać kąpieliska.
Najsłynniejsza łaźnia w Łodzi w XX wieku

Łaźnią, która miała największe powodzenie wśród łodzian w okresie międzywojennym, był Zakład Kąpielowy „Zdrowie” przy ulicy Wodnej 25. Zakład został wzniesiony w latach 1922-1924 według projektu architektonicznego znanego w Łodzi Wiesława Lisowskiego. Architekt był autorem projektów prawie 90 instytucji publicznych w mieście, w tym szkół, domów mieszkalnych, domów ludowych i tym podobnych.
W budynku wzniesionym w stylu klasycyzmu akademickiego można było odwiedzić różne kąpieliska o różnym przeznaczeniu, dlatego cieszyło się ono sporą popularnością wśród łodzian. Na przykład była tam sala natrysków dla dzieci ze świerzbem.
Specjaliści zwracają uwagę, że ówczesne łaźnie w Łodzi również służyły jako swoisty zamiennik uzdrowisk. Łaźnia parowa rzymska, działająca również w ścianach kąpieliska, miała właściwości przeciwzapalne i przeciwbakteryjne oraz znacznie zmniejszała ryzyko rozwoju wielu chorób. Ponadto takie zabiegi miały pozytywny wpływ na układ nerwowy i oddechowy, poprawiając krążenie i ogólne samopoczucie.
W łaźni przy ulicy Wodnej można było wziąć osobno wannę, wannę z prysznicem. Działały również kąpiele z jodem, ropą i tym podobne. Każda miała swoją cenę — np. za kąpiel w wannie z prysznicem trzeba było zapłacić 10 tysięcy złotych (w dzisiejszych czasach to około 1 zł).
Tak, w przeszłości publiczne łaźnie były jedynym sposobem na gorącą kąpiel lub prysznic. Były to zakłady, które miały uzdrawiający wpływ na organizm ludzki.
Z czasem w Łodzi uruchomiono pierwsze baseny, a także urządzono systemy kanalizacyjne i wodociągowe. Łaźnie odeszły w przeszłość, ale popularność zyskały sauny, które za naszych czasów są rozrywką dla mieszkańców.
